Tak, za mną przećwiczone już 42 dni A6W. Muszę powiedzieć, że to wyzwanie nie należało do szczególnie nieprzyjemnych. Systematyczne podnoszenie poprzeczki nie pozwalało osiąść na laurach, a długi dystans był sprawdzianem dla mojej motywacji do działania.
W tym wpisie zamieszczę wszelkie informacje odnośnie moich wrażeń i efektów po wyzwaniu A6W.

